Gdzie się podział Kusy Janek ?

Gdzie się podział Kusy Janek? Gdzie się skrył cudowny świat dziecięcych gier i zabaw? Jak odnaleźć przekazywane niegdyś z pokolenia na pokolenie piosenki, wyliczanki, wołanki, zabawy polne i salonowe, taneczne i zręcznościowe?

Raz, dwa, trzy – szukam!

Kiedy byłam mała, bawiliśmy się na podwórku na 1001 sposobów, a przejętym od starszych dzieci albo wymyślanym przez nas na miejscu grom i zabawom (trzepakowym, kamyczkowym, ganianym) towarzyszyły różnorakie wyliczanki. Nie miałam pojęcia, że w środku miasta praktykuję „folklor dziecięcy”… Trudno było sobie wtedy wyobrazić, że całkiem niedługo prawie zniknie przebogaty świat dziecięcych zabaw – pomagający budować relacje, uczący empatii,  kształtujący wiele rozmaitych umiejętności.

Wielu zbieraczy folkloru już w dziewiętnastym wieku rozpoczęło kolekcjonowanie skarbów dziecięcej kultury. W każdej monografii regionalnej Oskara Kolberga możemy znaleźć „kącik dziecięcy” z barwnymi opisami zabaw i nutowym zapisem piosenek śpiewanych przez najmłodszych. Dziś niewiele dzieci ma szansę na swobodną, spontaniczną zabawę bez nadzoru dorosłych, większość nie wychodzi z domu samopas – nie mają więc „przyjaciół z podwórka” i doświadczenia wspólnych przygód. Naturalny międzypokoleniowy przekaz został przerwany.

Przywołujemy więc popularną niegdyś w Polsce postać Kusego Janka – „chłopaka na opak”, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. Mamy nadzieję, że pomoże on tchnąć nową energię w dawne zabawy i przywrócić dzieciom radość tworzenia nowych – takich, do których potrzeba przyjaciół, a nie elektryczności. Intuicja podpowiada nam, że zagubiony świat spontanicznych dziecięcych zabaw jest blisko, bardzo blisko: ciepło… cieplej… gorąco!”

Zapraszamy do korzystania ze słów piosenek i zabaw.
Dodałam do nich także wszelkie informacje praktyczne i źródłowe, jakie do tej pory o nich zebraliśmy. Nie mają one charakteru naukowego, proszę bardzo o rozwijanie tematów w komentarzach.
Kaja Prusinowska


Nagranie płyty zostało zrealizowane wspólnie z Instytutem Muzyki i Tańca w ramach działań strategicznych związanych z Rokiem Oskara Kolberga.

 

Wyliczanki

Wszystkim zainteresowanym polecam książki Doroty Simonides „Ele mele dutki wyliczanki dzieci śląskich” i Krystny Pisarkowej „Wyliczanki polskie”. To podstawowa literatura. Jest także sporo opracowań naukowych, w tym dziewiętnastowieczne – w „Wiśle”, napisane po kilku akcjach zbierania wyliczanek. Żywe wyliczanki też jeszcze się gdzieniegdzie pochowały. Miłego szukania!

Na wysokiej górze, rosło drzewo duże,
nazywało się -APLI-PAPLI-BLITEN-BLAU!
A kto tego słowa nie wypowie,
to nie będzie z nami grał!

Płynie jabłko po wodzie,
kto je znajdzie ten będzie,
powiedziała święta Klara,
że to będzie ładna para.
On-ona, maż-żona,
Cygan-Cyganka, Iwan-Iwanka!


Ecie, pecie gdzie jedziecie?
Do Torunia kupić konia,
Tam w Toruniu,
Pięknie grają,
I koniki dobre mają,
Raz, dwa, trzy,
Król patrzy,
Króla rzecz, ty idź precz!

Mama da mi bułkę,
bułkę dam pieskowi,
piesek da mi skórkę,
skórkę dam szewcowi,
szewc mi zrobi buty,
Buty dam księdzowi,
ksiądz mi zrobi ślub!
A ty mamo, ciastka chrup!

Wyszła pani z fabryki, miała złote buciki,
Brylantową sukienkę, z Mikołajem pod rękę,
A Mikołaj wielki pan, kupił sobie fortepian,
a nie umiał na nim grać,
zgasił światło, poszedł spać!


Idzie diabeł przez piekło, o do licha jak ciepło! Wszystkie diabły pozdychały, tylko jeden został mały, Tylko jeden żył, co im spodnie szył!
Berek, berek, goń nas berku,
dookoła tego świerku,
choćbyś gonił cały czas,
to i tak nie złapiesz nas.

Ene due rabe, goni Chińczyk żabę,
żaba do strumyka, śmieje się z Chińczyka!
Naśladowanie żab:
„A my temu rade-rade-rade-ra-ra-ra-ra!”

Zabawy ze śpiewem

JAWOROWI LUDZIE

zabawa „rozdzielanka”. Znana w Polsce od wieków.

Jej korzenie sięgają bardzo dawnych czasów, ma wiele wariantów. Podobno zawołanie „Jawor, jawor, jaworowi ludzie” odnosi się do czasu kiedy starostą jaworowskim był Jan Sobieski, przyszły król, ale zabawa jest z pewnością dawniejsza. Melodia i słowa tego wariantu zapisane przez Eugeniusza Piaseckiego w zbiorze „Zabawy i gry ruchowe” Lwów 1919. Jej opisy znajdują się także w kilku tomach DWOK (Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga).

Dwoje dzieci tworzy ze złączonych rąk bramkę, mogą też trzymać w rękach chustkę. Pod tym „mostem” przechodzi sznur dzieci trzymających się jak w zabawie w „pociąg”.Po słowach „a jednego zatrzymamy” „most” oddziela kolejne „konie”.Piosenka zazwyczaj zostaje szybko skrócona do – „tysiąc koni przepuszczamy, a jednego zatrzymamy”.
Wygrywa dwu ostatnich, którzy tworzą kolejną bramkę. Może też wygrać ostatni – który w ten sposób zostaje do czegoś wylosowany.
W innych wariantach, dzieci tworzące bramkę są (w tajemnicy) Aniołem i Diabłem, lub jawnie Gruszką i Jabłkiem. Oddzielone dzieci wybierają do kogo przystaną, a po zakończeniu łapania, dowiadują się czy należą do Anioła, czy do Diabła. Anioł daje, lub inaczej wyraża coś miłego, Diabeł przeciwnie (kuksańce kontra głaskanie, przysiady kontra małe upominki itd.)
W wariancie z Jabłkiem i Gruszką, zabawa staje się wróżbą-grą weselną w siłowanie.Na przeciw stają Jabłko i Gruszka, za nimi obie rozdzielone grupy, mocno trzymają się w tak jak w zabawie w pociąg. Na ziemi jest zaznaczona linia nad którą obie drużyny się przeciągaj. Jeśli wygra Gruszka, to młodym urodzi się najpierw dziewczynka, jeśli Jabłko – to chłopiec.
Można też znaleźć inny powód do przeciągania, jeśli jest taka ochota. Ale już samo ganianie pod bramką jest dla dzieci bardzo emocjonujące.

Jaworowi ludzie co wy tu robicie, jawor jaworowi ludzie?
Stoimy, stoimy mosty budujemy, jawor mosty budujemy.
Z czego budujecie, z czego je pleciecie, jawor z czego je pleciecie?
Z dębowego liścia z brzozowego kiścia, jawor z brzozowego kiścia.
Dajcie nam tu dajcie stado koni przegnać, jawor, karetą przejechać.
Damy chętnie damy, jedno zatrzymamy, jawor, jedno ZATRZYMA!

Wariant krótszy:

Jawor, jawor jaworowi ludzie, co wy tu robicie?
Budujemy mosty, dla pana starosty, tysiąc koni przepuszczamy,
A jednego zatrzymamy!

PIERŚCIEŃ

„szukanka” – znana w całej Polsce, opisywana na Mazowszu przez Kolberga, tu z łemkowską melodią z Karpat, którą dodaliśmy do tekstu, zapisanego przez Jadwigę Gorzechowską w książce „Mało nas”, prowadząc zabawę dla dzieci w Beskidzie Niskim.

Bawiący się tworzą krąg, jedna osoba wchodzi do środka. Pierścień jest przekazywany z ręki do ręki – do taktu melodii, lub nałożony na trzymany w rękach sznur, po którym grający przesuwają go podając dalej. Zabawa polega na tym by przekazując zmylić szukającego, który po zaśpiewaniu całej piosenki musi pokazać kto trzyma pierścień. Jeśli tego nie zrobi – np. do trzech razy – daje fant, lub dostaje zadanie. Wtedy może wskazać kolejnego „szukacza”. Ułatwienie dla młodszych dzieci – szukanie można rozpocząć jeszcze w trakcie śpiewania, na przykład po słowach „Oj krąży pierścień krąży”. W takim wypadku dziecko w środku koła ma przez chwilę zamknięte oczy i wskazuje pierścień jeszcze w trakcie śpiewania piosenki.

Oj, krąży pierścień, krąży,
Wokoło sobie chodzi.
A kto go dostanie,
A kto go dostanie,
Oj, niech się z tym nie zdradzi.

Oj, krąży pierścień, krąży,
Oj, ciągle miejsce zmienia,
Nie patrz na mnie, nie patrz,
Nie patrz na mnie, nie patrz,
Bo ja nie mam pierścienia!

GOSPODAŻU DRUŻBA

Piosenka i zabawa pasterska, zapisana w wielu tomach DZOK.
Jej szczególny element – rymujące się ze sobą ostanie sylaby, pozwalają na łatwe rozwijanie i improwizowanie opowiastki.
Ten wariant tekstu i melodii jest zapisany w DWOK Mazowsze II t.25, str.146.
Dopasowaliśmy do niej uproszczone zasady starodawnej zabawy patykami, pochodzącej z… Nowej Zelandii. Zabawy przecież nie znają granic! Chodzi w niej o to, by płynnie przerzucać do siebie patyki, do taktu melodii. Można to robić na siedząco, na stojąco, w parach i większych grupach. Sposobów na przekazywanie patyków jest wiele, my ucząc tej zabawy rozpoczynamy od przerzucania samodzielnie jednego patyka z ręki do ręki, potem dwu, później to samo w parach – na przeciw i na krzyż. ;)
Maoryska zabawa nazywa się E Papa Waiari wciąż nas uczy nowych sposobów na patykowe zabawy, tak wspaniałe dla rozwijania integracji sensorycznej. Sporo jej wersji jest do znalezienia na youtube.

Gospodarzu drużba, trafia mi się służba!
Ten ten ana – u dobrego pana
Ten ten inie – będę pasał świnie
Ten ten asa – popędzę do lasa
Ten ten enken – usiądę pod pieńkiem
Ten ten iki – wezmę se patyki
Ten ten ego – zagram se z kolegą
Ten ten ilcy – przylecieli wilcy
Ten ten arcmy – uciekłem do karcmy
Ten ten ają – a tam w karcmie grają
Ten ten ańca – chciałem iść do tańca
Ten ten efki – nie chciały mnie dziewki
Ten ten acki – dały mi drapacki
Ten ten uje – z drapacką tańcuję!

OGRÓDUSZEK

To zabawa „zaplatanka” w rytmie poleczki, z elementami tańca korowodowego. Popularna w całej Polsce piosenka jest także pełną wdzięku zabawą. Korowód trzymających się za ręce osób stopniowo zaplata dłonie na ramionach kolejnych osób, a potem w ten sam sposób je potem rozplata.

Szczegółowy opis tego tańca-zabawy znajduje się w książce Grażyny Dąbrowskiej „Tańcujże dobrze”. Bardzo podobne zabawy są znane również u naszych wschodnich sąsiadów. Przypomina ją na przykład ukraińska Szuma zapletaty.

W polu ogróduszek, w polu malowany,
A któż go malował? Jasieńko kochany!
 
A w tym ogróduszku czerwone goździki,
Zaprzęgaj Jasieńku, te siwe koniki!
 
A jak je zaprzęgać, kiedy się plątają?
Ciężki żal dziewczynie, kiedy jej ślub dają.
 
Jeszcze nie dawali, ale będą dawać,
Wszystkie przyjaciółki będą za nią płakać!

ZAJĄC

Kiedyś niezwykle popularna, zabawa „skakanka”, w którą bawiły się dzieci wszelkich stanów, wieku i płci. Opisywana jeszcze przez Łukasza Gołębiowskiego w „Gry i zabawy rożnych stanów” 1831, „Każda z młodziutkich panienek już lubi taniec, wie, że się w nim pięknie okazać zdoła. Czyli go umie czy nie? Już sił swoich doświadcza, kiedy istotnych nie umie pląsów, przynajmniej zajączka wyskoczyć rada”.

Na ziemi jest ułożony krzyż z patyków lub narysowane koło z wpisanym krzyżem. Chodzi o to by skacząc, w odpowiedniej kolejności, na przemian zmieniać „ćwiartki” krzyża – nie potrąciwszy nogą patyków lub nie nastąpiwszy kresek. Zabawa może stopniowo przyspieszać. Ma ona sporo kombinacji i bywała również zabawą chłopców, popisem siły i wytrzymałości. Piosenkę  mogą śpiewać wszyscy skacząc jednocześnie w swoich polach, lub tylko patrzący na skaczących, których może być dowolna liczba. Można też się bawić samemu. Zabawa może być treningiem wytrzymałości, wtedy piosenkę śpiewa się w kółko, dopóki na placu boju nie zostanie ostatni „zając”.

Tam za góreczką, siedział zając,
Tak nóżkami przebierając,
I ty zając, i ja zając,
Tak nóżkami przebierając.
I ja bym tak przebierała,
Żebym takie nóżki miała,
Jak ten zając!

KRÓLOWA

piosenka-zabawa tajemnicza i pełna niewiadomych. Tekst jest kompilacją wersji Kolberga i Piaseckiego, z melodią podaną przez Piaseckiego. Jest to właściwie taniec korowodowy w dwu rzędach dziewcząt, na przemian zbliżających i oddalających się do taktu melodii. Podobne zabawy i piosenki są notowane na całej słowiańszczyźnie, zanotował ją także na Rusi Zorian Chodakowski, jako grę Caryca.
Przebieg zabawy z Rusi, podany u Łukasza Gołębiewskiego w „Grach i zabawach rożnych stanów” sugeruje, że tytułowa Królowa, najpiękniejsza i najbardziej szanowana mężatka (w czasie śpiewania to ona zaczyna kolejne wersy)– wybiera w  toku zabawy swoją następczynię – wróżąc jej w ten sposób szybkie i szczęśliwe zamęście. Zabawa jest rodzajem tańca korowodowego.
Tekst i informacje zebrane przez Kolberga DWOK,w „Góry i Pogórze”, t.45, str.560/561 wraz z przypisami, to zabawa panieńska. Kolberg w podaje przykłady z Serbii i ze Słowacji. Przypomina nam ją też chorwacki taniec weselny z mieczami Królowa Ljela . Elementy tekstu są spotykane w pieśniach weselnych.

A wiem ci to ja wiem, a wiem ci to ja wiem,
Jedną chałupeńkę, -hej nam, hej!
A w tej chałupeńce, a w tej chałupeńce,
Są dwa okienejka, -hej nam, hej!
Przy jednym okienku, przy jednym okienku,
Wiązanka ruciana, -hej nam, hej!
Przy drugim okienku, przy drugim okienku,
Dziewczyna kochana, -hej nam, hej!
Cóż ona tam robi, cóż ona tam robi
Szyje i haftuje, -hej nam hej!
Komuż ona szyje, komuż ona szyje?
Nadobnej królowej, -hej nam, hej!
A cóż ci jej za to, a cóż ci jej za to,
Królowa daruje? -hej, nam hej!
Złoty pierścioneczek, złoty pierścioneczek,
Ruciany wianeczek, -hej nam hej!
I popłynął ci on, i popłynął ci on,
Po bystrym dunaju, -hej nam hej!
A po onej, trawie, a po onej trawie
Śliczne chodzą pawie -hej nam, hej!

UCIEKAJ MYSZKO

„ganianka” i „chwytanka”

melodia mazurkowa, przypomina nam o wielu podobnych tanecznych zabawach, w jakie bawiono się przed wojną, w gronie młodzieży także! Do takich zabaw należały, dziś kojarzone jedynie z przedszkolem „Stoi różyczka, czy „Mam chusteczkę haftowaną”. Miały one wtedy charakter wybitnie romantyczny! W tej „Kotek” i „Mysz” są odpowiednikami pary zalotników. Zabawa nie musi jednak mieć takiej wymowy. Nasze doświadczenia i w pracy z dziećmi i muzykantów weselnych pokazują, że cieszy tak małych, jak dużych. Pochodzi ze zbioru Jadwigi Gorzechowskej i Marii Kaczurbiny „Mało nas”, ze zmienioną melodią.

Grający tworzą, trzymając się za ręce krąg – w środku którego Myszka ucieka przed Kotem. Na początku zabawy Myszka może być w środku, a Kot na zewnątrz. Zazwyczaj wszyscy starają się Myszce pomóc w ucieczce. Myszka może wyjść poza krąg, a krąg może się poruszać  tanecznym krokiem mazurka lub stać – jak kto woli.

Uciekaj myszko do dziury, by cię nie złapał kot bury.
Uciekaj myszko do dziury, by cię nie złapał kot bury.
Ref: A nie ładny kotek, nie ładny, bo nie złapał myszki dziś żadnej!
W stodole myszka w stodole, wygląda dziurką na pole.
W stodole myszka w stodole, wygląda dziurką na pole.
Ref: A nie ładny kotek, nie ładny, bo nie złapał myszki dziś żadnej!

GOŁĘBISIE

melodia i słowa jednego z najbardziej znanych „ogólnopolskich” chodzonych – polonezów, w tym przypadku jest to melodia chodzonego z Rzeszowskiego (od słynnej Kapeli Sowów) z dodaną przez nas drugą częścią i fragmentami tekstu.

Ten piękny i dostojny taniec może być również okazją do zabawy dla najmniejszych dzieci i ich opiekunów. Słyszeliśmy go także granego przez wspaniałe kapele z rzeszowskiego, bardziej figlarnie niż majestatycznie. Zabawa ta może być taka: - dzieci na początku chodzą w parach, trzymając się za ręce w tempie chodzonego, do melodii bez słów, a po słowach „rozleciały mi się siwe gołębisie” – na przykład na znak dźwięku bębna, rozbiegają się swobodnie, by potem znowu słysząc spokojną melodię i słowa „a zagoń, że mi je nadobna Hanusiu, oj do domu!” schować się do „gniazdek”. Gniazdka mogą tworzyć rodzice trzymający się za ręce, lub rozłożone na podłodze chustki itd. Potem znowu, na dany umówiony znak, łączą się w pary i idą spokojnie w tempie chodzonego. Osoba prowadząc taniec, może wprowadzić tu wszelkie figury poloneza. Do podstawowych należą : „para za parą”, „para w lewo,para w prawo”, „po dwie pary razem”, „kóleczka” – 2,4 pary, wreszcie „koło ze wszystkich par”, „pary od mostem” ( czyli pierwsza para zmienia kierunek i przechodzi pod mostem z rąk ), oraz sporo innych! Zabawa była wiele razy sprawdzona na balach dla dzieci prowadzonych przez kapele z Domu Tańca.

Rozleciały mi się, siwe gołębisie,
Oj po polu, po polu,
A zagońże mi je, nadobna Hanusiu,
Oj do domu, do domu.
 
Rozleciały mi się, siwe gołębisie,
Oj po rosie, po rosie.
Poznam ci ja poznam, moją Hanuleńkę,
Oj po głosie, po głosie.
 
Nie na to ja śpiewam, żebyście słyszeli,
Raz smutno, raz wesoło,
Ale jeno na to, niech się świat weseli,
Oj wokoło, wokoło!

Piosenki

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - skrzypek

KUSY JANEK

Postać „chłopca na opak” musiała być kiedyś niezwykle żywotna ponieważ pojawia się w każdym niemal regionie opisanym przez Oskara Kolberga, w wielu tomach. Rozmaite i fantazyjne melodie towarzyszą temu wątkowi.
Do jego historii dołączony jest cały kosmos niemożliwości, sprzeczności i komizmu, i taki też charakter ma owa postać. ”Kusy Janek” przypomina znanego w całej Europie Dyla Sowizdrzała, czasem jego historia kończy się smutnym moralizowaniem, bo umiera z głodu pośród swojego dziwacznego gospodarstwa.
My dopisaliśmy do tej historii inne zakończenie, życząc Jankowi jak najlepiej, ale w konwencji historii zebranych przez Kolberga. Tajemnicą wciąż pozostaje dla nas, po co Kusemu Jankowi toporek.
Pierwsza melodia jest wielkopolska, pochodzi z archiwum IS Polskiej Akademii Nauk, śpiewa ją kilkunastoletnia dziewczynka Maria Drukówna z poznańskiego, powiatu Leszno, nagrań dokonali Jadwiga i Jan Sobiescy, w 1947 roku. Nagranie oryginalne odsłuchać można na stronie archiwum Dismarc, należy wpisać tytuł „Gdzie się podział Kusy Janek” :). http://www.dismarc.org/
Druga, taneczna (DWOK  Mazowsze 25 t.II, str.145 mel.338), towarzyszy tej samej historii, a nam jako żywo przypomina żydowskiego frejleksa.
Agata Skrukwa w publikacji „Oskar Kolberg” wydanej przez Instytut Oskara Kolberga w 2014 roku notuje na str.121/122 analogiczne wątki staropolskie i europejskie.

Gdzie się podział Kusy Janek, co chodził z toporkiem
Co się kijkiem opasywał, a podpierał workiem?
Miał on studnię za piecem, wodę z niej wybierał,
Łowił ryby grabiami, piaskiem ptaszki strzelał?
 
Szafa dziwy uwidziała, oknem wyskoczyła,
Stodoła się rozigrała, zająca goniła,
Zając uciekł przez cmentarz, wywrócił dzwonnicę
Musiał kupić Kusy Janek, marmurową świecę.
 
Ściany miał on pajęczyny, a okienka z lodu,
Gdyby mysz go nie karmiła, to by umarł z głodu.
Świnka marchew mu kroiła, na piecu siedzący,
A wilk piekł mu bułeczki, piekarzem będący!

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - kwiatek

KRAWCZYKU, KRAWCZYKU

Opowieść – dialog między dziewczyną, a chłopcem starającym się o nią, według Jana Stanisława Bystronia, jest motywem z dawnej ballady znanej szeroko we wschodniej i zachodniej Europie. Niemożliwe zadania jakie stawia przed konkurentem dziewczyna są bardzo różne, mówi ona na przykład, że „zostanie jego żoną gdy niedźwiedzia pisać nauczy, siedem koszul uszyje bez płótna, siedem kolebek bez drzewa sporządzi i drabinę do nieba postawi”. Nasza piosenka została zapisana przez Oskara Kolberga na Mazowszu.
Jan Stanisław Bystroń -w „Archiwum nauk antropologicznych” – Uwagi nad dziesięciu pieśniami Żydów polskich- W-wa Lwów 1923 str 8,9. DWOK Mazowsze II,t.25, str.149.

Krawczyku, krawczyku piękny rzemieślniku,
Uszyj mi sukienkę z wołowego ryku.
    Ja suknię uszyję i z ryku krowiego,
    Ty jedwabiu uprządź z deszczyku drobnego.
Ja jedwab uprzędę z deszczyku drobnego,
Ty koszulkę uszyj z kwiatu makowego,
    Koszulkę uszyję z kwiatu makowego,
    Ty mi łoże uściel śród morza czarnego.
Ja łożę uścielę wśród morza czarnego,
Ty się na nim połóż i nie dotknij jego.

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - dwie dziewczynki

PIESEK I KOTEK

 

Piosenka dla dzieci, bezpretensjonalna i prosta, mazurek– z tekstem znanym w licznych wariantach z wyliczanek i wołanek, jeszcze zupełnie nie dawno „Jedna deska ,dwie deski jedziemy do Tereski” ( w naszym domu specjalnie dedykowana Babci Teresce).
Zapisana w tomie DWOK Lubelskie II t.17 s.55

Siedzi wróbel na desce,
szyje buty Teresce.
Tereska się raduje,
Nowe buty obuje!

Siedzi szczygieł na płocie ,
Szyje buty Dorocie,
Dorota się raduje,
nowe buty obuje!

Oj poczekaj Tereska,
Bo te buty dla pieska.
Oj poczekaj Dorotka,
Bo te buty dla kotka!

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - wilk

UŚNIJŻE MI UŚNIJ

 

Kołysanka z łowickiego, pogodna melodia mazurkowa i tekst nie całkiem kołysankowy. Nieczęsty przykład rozmowy mamy i córki. Mamy wieczorami, pewnie na całym świecie, śpiewały do snu na melodie, które lubiły. Często zdarzało się, że słowa kolejnych zwrotek pojawiały w czasie śpiewania, i były dla nich sposobem na odpoczynek, po pełnym zajęć dniu. Nie zawsze były to słowa wesołe, a wśród rozmaitości kołysanek można odnaleźć wszelkie rodzaje nastrojów i opowieści – od dowcipnych i wesołych, do tajemniczych i uspokajających, po smutne. Bardzo często śpiewano na znane melodie tańców, albo melodie „które same się pojawiały”, w centralnej Polsce często były to melodie mazurkowe. Dziadkowie, tatusiowie i młodzi opiekunowie także śpiewali dzieciom, lub grali im na prostych instrumentach. Melodie te znali, lubili i rozpoznawali jako intymne przyszli skrzypkowie. Wielu z nich zapytanych skąd zna i dlaczego tak, a nie inaczej ozdabia, ogrywa swoje improwizacje mówiło nam, że tak właśnie śpiewała im mama.

Nagranie znamy dzięki płycie „MUZYKA OCALONA – ŁOWICKIE”
 wyd. Łowicki Ośrodek Kultury i Instytut Sztuki PAN, I wyd. 2008. Kołysankę śpiewa Wiktoria Zbikowska ur. w 1889 r. w Zielakowicach II, pow. Łowicz

Uśnijże mi uśnij, albo mi urośnij,
Może mi się przydasz w pole gąski wygnasz!
Może mi się przydasz w pole gąski wygnasz!

A ja nie urosnę, gąsek paść nie będę,
Usiądę w kąciku i bawić się będę,
Usiądę w kąciku i bawić się będę.

Uśnijże mi uśnij, albo mi urośnij,
Miałabym wygodę, nosiłabyś wodę,
Miałabym wygodę, nosiłabyś wodę.
Izbę byś zamiotła, warkoczki byś splotła,
Mogłabyś się przydać w pole gąski wygnać

Póki nie urosnę, gąsek paść nie będę
Usiądę w kąciku i bawić się będę,
Usiądę w kąciku i bawić się będę,

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - rycerz

STRASZNY SMOK

 

opowieść o Świętym Jerzym ratującym Królewnę przed Smokiem, jest historią od wieków przywoływaną  w sztuce europejskiej, znaną z ikonografii zachodniej i wschodniej. Bogactwo pokrewnych wątków to także opowieści, legendy, baśnie i pieśni. Szczególnie bogate są ich warianty rosyjskie, ukraińskie i białoruskie. Smok jest w nich znakiem wszelkiego zła pogańskiego świata. Przypomina także antyczne historie Królewny uratowanej przed Smokiem, a więc mit o Perseuszu i Andromedzie, i kilka innych paralelnych mitów, które były osią dla wielu podobnych wątków. W Polsce wschodniej opowieść  ta w formie pieśni, towarzyszyła także  wielkanocnym „Alilujkom”  jako znak zwycięstwa Chrystusowego. Jej symbolika bywa także łączona ze starosłowiańską mitologią – historią walki Peruna z Welesem.  Jak do tej pory, jest to jedyna znana nam wersja tej historii w której królewna pokonuje smoka  (oczywiście z pomocą świętego Jerzego).
Historia zapisana przez Kolberga pochodzi z pod Jadowa na Mazowszu, (DWOK Mazowsze III,t.26.s.344)

Straszny smok się pobudował,
Wiele ludzi naszkodował.
   Napiszcież mu dziesięcinę,
   Z każdego domu dziecinę.
I król też jedną córkę miał,
I tę smoku pożreć dał.
   Wyszła panna we świtanie,
   Krzyczy, płacze ręce łamie.
Święty Jerzy skoczył z nieba,
„Panno, panno co ci trzeba?”
   „A mam ci ja czego płakać,
   Straszny smok mnie pożreć ma.
Straszny smok wyłazi z jamy,
Ratuj mnie Jezu kochany!”
   Ty się panno nie bój smoka,
   Tylko mi stań koło boka,
   Masz tu panno miecz z mej ręki,
   Smokoju miecz zetniesz z szyje,
Panna miecz z tej ręki wzięła,
Smokoju łeb z szyję ścięła!
   Podaj panno prawą rękę,
   Napiszę ci Bożą mękę,
Byś tam sobie spoglądała,
Panu Bogu dziękowała.
   I świętemu i Jerzemu,
   Co cię bronił smoku złemu.
„Wyjrzyj królu i królowo,
Wasza córka wraca zdrowo!”

Kusy Janek- drobiazgi - rys. Marianna Oklejak - paw

PTASIE WESELE

 

Ptaki, swobodne, barwne i tak różnorodne były na dawnej słowiańszczyźnie znakiem duszy i rajskiego świata. Wielość opowieści o weselu ptaków w którym Orzeł i Kaczka biorą ślub, oraz bliskość tematyczna podobnej pieśni z Łużyckim Ptasim Weselem może potwierdzać, że korzenie tej zabawnej opowieści są dawniejsze niż wskazywałby na to jej język i melodia. Jak było nie wiemy, ale z pewnością jest to historia bardzo dawna, być może sięgająca mitycznego czasu, kiedy „ptaki-dusze” odlatywały do „wyraju”, albo po prostu, gdy „było lasów dużo a w nich ptactwa wiele”. Dziś może nam być trudno pojąć, jak blisko natury byli ludzie w epoce przedprzemysłowej, kiedy od stworzeń  hodowanych czy dzikich, tak wiele zależało. Zapewne w tych zabawnych odgłosach naśladujących naturę (nie tylko ptactwo leśne czy domowe, ale i inne stworzenia) kryje się  echo pradawnego porozumienia z nimi, czy dziecięcej tęsknoty za poznaniem języka zwierząt.
Kolberg zapisał wiele wersji tej „piosenki-pieśni-kolędy”. Nasz tekst na potrzeby nagrania znacznie skróciliśmy.
Ptasie Wesele /PTASI KWAS/ -to starodawny obyczaj doroczny, na koniec zimy, do tej pory praktykowany przez Łużyczan. Ciekawy opis Katarzyny Potockiej-Brygier: http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=9246
Ten wariant melodii jest zanotowany przez Kolberga jako kolęda, całość jest tu poprzedzona wstępem „Narodził się Zbawiciel, wszyscy go witają, ptaszęta i zwierzęta Bogu cześć oddają”.(DWOK Mazowsze II t.25 s.344), do słów dodaliśmy zwrotki z pieśni wykonywanej przez Helenę Goliszkową z Karczmisk koło Nałęczowa.
Bajek o tych, którzy język zwierząt poznali, także zanotował Kolberg wiele, wśród nich „O chłopie który rozumiał mowę ptaków” (można ją znaleźć w zbiorze „Aż tu nagle…” Instytut Kolberga 2014 ).
Naśladowania głosów ptaków podaję min. za Jerzym Cieślikowskim „Wielka zabawa”, Dorotą Simonides „Ele-mele, dutki -wyliczanki i rymowanki dzieci śląskich”, korzystałam również z nagrań archiwalnych z Polski i Litwy. (Muzyka źródeł vol. 27: „Wokół dziecka”  Polskie Radio 2014 , oraz „Lietuviu Liaudes Muzika II –North-Eastern Lithuania”, CD I, Lietuvos Muzikos Akademija 1998)

Żeniło się z dawnych lat ptactwa bardzo wiele,
A król orzeł jako pan wyprawiał wesele.
Pojął sobie panią Gęś, sokół panią Kaczkę.
A maleńka Cyraneczka była im za szwaczkę.
Kokosz piwo toczyła, a Kogut roznosił,
I każdego częstował kto go tylko prosił.
Kukawka siedzi na gruszce i kuku i kuku,
A dzięcioł na chojaku i stuku i stuku.
Bąk tam basem przygrywał, a łabądź tenorem,
A co mieli wszyscy zjeść kruk  im porwał z worem.
Tak to wyglądało, to orle wesele,
Bo było lasów dużo, a w nich ptactwa wiele.

Naśladowanie głosów ptaków

Kukułka

 

Ku-ku, ku-kułeczko-panieneczko
Licz, licz, licz
Kiedy mam się ożenić, ożenić, ożenić

Czajka
Wyyyloł olij,wyyyloł olij!
Szczygieł

Pij,pij,pij-a końca patrz

Przepiórka, derkacz

D – Siecz precz P – Bierz, bierz

Przepiórka i wilga

Ewo, tawa, jawa,tara, jara!
Podpala, podpala I
Idźcie żąć, idźcie żąć

Wilga

/Świśnie jak chłop/ Zofijo, Zofijo, pójdź na pijo!
Pije bo moje, pije bo moje!

Paluszkowe zabawy - łaskotanki i szczypanki

Zabawy z malutkimi dziećmi, niemowlakami i mowlakami.

Namawiamy do wymyślania własnych zabaw,dla rodziców i dzieci oraz podobnych do nich, wspaniałych masaży-pleckowych – wyrosłych z tych tradycyjnych zabaw, znanych na całym świecie. W naszym domu pojawiają się także inne stworzenia: żółwie, pajączki, motyle, węże, raki-nieboraki i raczyska-nieboraczyska.

Idzie myszka po ścianie
Niesie złote pierścienie
Jak się pierścień zachwieje
To się myszka zaśmieje!

/Odszukana we wspaniałej książce „Wielkia Zabawa” Jerzego Cieślikowskiego. Myszka- czyli palce wskazujący i środkowy dorosłego, wspina się po dziecku, a na koniec je łaskocze lub leciutko szczypie./

Tu myszka jagiełki warzyła,
Ogonek se oparzyła.
Temu dała na miseczkę,
Temu dała na łyżeczkę,
Temu do szklaneczki,
Temu w garnuszeczek,
A piątemu, leniwemu – precz, precz
A idź do kowala za piec
Tu siadła, tu padła, a tu się schowała!

Od Marysi Siwiec z Gałek Rusinowskich. Zaczynamy od rączki dziecka, potem „myszka” chowa się „za piec”- np. na ramieniu i na końcu łaskoczemy lekko za uchem, za każdym razem myszka biega gdzie indziej, jest lepsza zabawa.

Sroczka-wronka kaszkę gotowała,
temu dała do miseczki, temu dała do garnuszka,
temu do dzbanuszka, temu na łyżeczkę
a tego małego, malutkiego, prosto do dziobka nakarmiła,
pocałowała i frrrrrrr! Odleciała!

Moja zabawa domowa, najpierw „gotujemy” w wnętrzu dłoni dziecka, a potem każdy palec ręki to kolejny pisklak, nazwy naczynek można dowolnie zmieniać, garnuszki, dzbanuszki, rondeleczki, kubeczki itd. Uwaga! ostatni najmniejszy paluszek, do pocałowania, a nie „urywania główki”

Bibliografia

Gry, zabawy, wyliczanki i rozmaitości

  1. CIEŚLIKOWSKI Jerzy „Wielka Zabawa”, Ossolineum 1985
  2. DĄBROWSKA Grażyna - „Tańcujże dobrze”
  3. GOŁĘBIOWSKI Łukasz: GRY I ZABAWY RÓŻNYCH STANÓW 1831
  4. GORZECHOWSKA Jadwiga : „POLSKI ROCZEK”
  5. J.GORZECHOWSKA i Maria Kaczurbina „Mało nas, mało nas”-Nasza Księgarnia, wyd.II 1986.
  6. oraz serie książek folklorystycznych dla dzieci o różnych regionach Polski.
  7. KOLBERG Oskar Dzieła Wszystkie ( DWOK ), LSW/Instytut Oskara Kolberga.
  8. MICHALIKOWA Krystyna.: TRADYCYJNE ZABAWY LUDOWE
  9. MLYNEK Waclaw - „Koło, koło młyński”- Cesky Tesin 1979
  10. PIASECKI Eugeniusz  : ZABAWY I GRY RUCHOWE DZIECI I MŁODZIEŻY 1919
  11. PISARKOWA Krystyna  : WYLICZANKI POLSKIE   Ossolineum, 1975, wyd II 1988.
  12. SIMONIDES Dorota .”WSPÓŁCZESNY FOLKLOR SŁOWNY DZIECI I NASTOLATKÓW” PWN 1976.

także:

  • „Rymowanki dzieci Śląskich”
  • „Od kolebki do grobu”
  • „Ku pamięci” – Opole 2001

Kołysanki

Zbiorki, antologie

  1. „Chodzi Baj po ścianie” tomik kołysanek literackich, Nasza Księgarnia 1984
  2. „ luli, luli ” antologia kołysanek literackich, wybór i wstęp Jolanta Kowalczykówna, Wydawnictwo Lubelskie 1988
  3. „Uśnij mój ty aniołeczku” tradycyjne kołysanki z Lubelszczyzny wyd. Zarząd Głównego Stowarzyszenia Twórców Ludowych Lublin 1991

O kołysankach

Krystyna Turek –„Ludowe kołysanki na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim” Zeszyty Naukowe
Ella de Schulz-Adajewska –Kołysanka ludowa –Wisła,t.8:1894,s.824
Wisła t.9 :1895 i 15:1901 – Kołysanki ludowe, Kołysanki ludowe z Ciechanowskiego
H.Beigelsien, „Matka i dziecko w obrzędach, wierzeniach i zwyczajach ludu polskiego” ,Lwów,1927

Teksty rozmaite

DADAK- KOZICKA Krystyna  „Wdrażanie do uczestnictwa w kulturze, czyli folklor w szkole”  Biuletyn Polskiego Towarzystwa. Etnochoreologicznego. 4 /93 str 18
DADAK –KOZICKA Krystyna „Śpiewaj że mi jako umiesz”

Nagrania archiwalne

PIEŚNI POLSKIE    – seria płytowa Fundacji Muzyka Kresów-   „Kołysanki” FMK 2002 MUZYKA ŻRÓDEŁ   -seria płytowa RCKL -Polskiego Radia- szczegolnie „Od kolebki do grobu” oraz „Wokół dziecka”.

Płyty z kolekcji Polskiej Akademii Nauk IS PAN

zmiana wielkości czcionki
Tryb kontrastowy