Grupa Jaworowi Ludzie

Katarzyna Wińska, Katarzyna Żytomirska, Katarzyna Andrzejowska, Witold Roy Zalewski i przyjaciele

Jesteśmy grupą fascynatów folklorem polskim i nie tylko, a przy tym profesjonalistami- muzykami, pedagogami, aktorami, opowiadaczami historii, animatorami kultury. Wiemy, co robimy, bo robimy to od dawna, a nasza pasja nie ustaje.

Główną osią naszych działań i zainteresowań jest to, co istnieje od dawna, jest sprawdzone i aktualne zarazem: kultura tradycyjna oraz wszelkie jej przejawy: muzyka, taniec, opowieści, obyczaje, kulinaria, sztuka materialna i rzemiosło. Wciąż szukamy sposobów na kontynuację, ożywianie i twórcze wykorzystanie naszego dziedzictwa kulturowego w dzisiejszym świecie, szukamy dla niego aktualnych kontekstów. Uważamy, że jest niewyczerpanym źródłem inspiracji i rozwoju dla dzieci i dla dorosłych.

Muzyka tradycyjna jest komunikatywna i wciągająca dla wszystkich, ponad podziałami społecznymi i wiekowymi. Śpiewać i tańczyć może każdy. Kochamy zarówno śpiew pełnym głosem, jak i ciche, ciepłe pomruki, akustyczne brzmienie ręcznie wykonanych, ludowych instrumentów, tańce w parach, w korowodach, muzyczne zabawy i wygłupy, stare historie wchodzące pod skórę i dochodzące aż do serca oraz głowy.

http://jaworowiludzie.pl

http://facebook.com/jaworowi

Wierszyki łamiące języki

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze
drepcząc w kółko pośród gąszczy.


Czesał czyżyk czarny koczek,
czyszcząc w koczku każdy loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.


Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.


Turlał goryl po Urlach kolorowe korale,
rudy góral kartofle tarł na tarce wytrwale,
gdy spotkali się w Urlach góral tarł,
goryl turlał chociaż sensu nie było w tym wcale.


Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka.
Ale heca… – wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.


W grząskich trzcinach i szuwarach kroczy jamnik w szarawarach,
szarpie kłącza oczeretu i przytracza do beretu,
ważkom pęki skrzypu wręcza,
traszkom suchych trzcin naręcza,
a gdy zmierzchać się zaczyna z jaszczurkami sprzeczkę wszczyna,
po czym znika woczerecie w szarawarach i berecie….


Kurkiem kranu kręci kruk,
kroplą tranu brudząc bruk,
a przy kranie, robiąc pranie,
królik gra na fortepianie.


Za parkanem wśród kur
na podwórku kroczył kruk
w purpurowym kapturku,
raptem strasznie zakrakał
i zrobiła się draka,
bo mu kura ukradła robaka.

Mała muszka spod Łopuszki
chciała mieć różowe nóżki
– różdżką nóżki czarowała,
lecz wciąż nóżki czarne miała.
– Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem, a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
i unurzaj w różu nóżki!


Na peronie w Poroninie
pląsała po pianinie.
Przytupnęła, podskoczyła
i pianino przewróciła.
(M. Strzałkowska)


CHRZĄSZCZ

Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: – Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany: – Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się tarzały.
(M. Strzałkowska)


GRZECZNA DAMA

Grzecznej damie, tuż nad uchem,
brzuchomówca brzęczał brzuchem
– brzdęk, brzdęk! brzdąkał na gitarze,
niczym dżezmen grał na tarze,
bzyczał jak na wiolonczeli
i brzmiał niczym trzódka trzmieli,
skrzypiał wdzięcznie jak skrzypeczki
i podzwaniał jak dzwoneczki.
Grzeczna dama oburzona,
rzekła strasznie obrażona:
– Uhu-huhu! Uhu-huhu! Ależ panu burczy w brzuchu!
(M. Strzałkowska)

Tańce i zabawy

DERKACZ

Stajemy w kole do środka wchodzą dwie osoby. Jedna ma zasłonięte oczy a druga niewielki instrument np. grzechotkę. Osoba z zawiązanymi oczami musi złapać tę drugą, która uciekając wydaje dźwięki z instrumentu. Zabawę chodząc wkoło i trzykrotnie śpiewając piosenkę.

Cicho sza, cicho sza
Szukamy derkacza

ADAM

Dzieci chodzą w kole. Do środka koła wchodzi dziecko: Adam. Po piosence Adam pokazuje jakiś ruch, który wszystkie dzieci naśladują. Na koniec Adam wybiera swego następcę.

Adam siedmiu synów miał (x4)
Nic nie jedli, nic nie pili, tylko wszyscy tak robili. (x2)

Ojciec Abraham

Dzieci chodzą w kole. Na koniec piosenki prowadzący (lub dzieci) wymieniają jakąś część ciała np. “prawa ręka” i od tej pory śpiewając piosenkę chodzą w kole poruszając prawą ręką. Stopniowo dochodzą kolejne części ciała, dopóki całe ciało nie zostanie wprawione w ruch – całe ciało tańczy.

Ojciec Abraham miał siedmiu synów,
Siedmiu synów miał ojciec Abraham
a oni siedli i nic nie jedli
Tylko śpiewali sobie tak:
prawa noga,
lewa noga
prawa ręka,
lewa ręka,
głowa… itd.itp.

PIERŚCIEŃ

Dzieci siadają w kręgu, jedno dziecko wchodzi do środka i na chwilę zamyka oczy. Pierścień jest przekazywany z ręki do ręki – do taktu melodii. Można nałożyć go na wstążkę – wtedy nie zginie i łatwiej będzie małym dzieciom go przesuwać. Zabawa polega na tym, by przekazując pierścionek zmylić szukającego. Gdy dziecko odnajdzie pierścień następuje zamiana szukającego.

Oj, krąży pierścień, krąży,
Wokoło sobie chodzi
A kto go dostanie,
A kto go dostanie,
Oj, niech się z tym nie zdradzi.
Oj, krąży pierścień krąży
Oj, ciągle miejsce zmienia
Nie patrz na mnie, nie patrz
Nie patrz na mnie, nie patrz
Bo ja nie mam pierścienia!

Lisy i kury

Zabawy ma trzy części które się powtarzają. Wybieramy spośród bawiących się lisa. Pozostali są kurami.  Na początku w jednym miejscu wyznaczonym na kurnik siedzą kury, a w innym, nieco oddalonym, lis. W pierwszej części przy spokojnej muzyce kury wychodzą z kurnika i przechadzają się swobodnie, lis siedzi spokojnie i nic nie robi. Druga część nazywa się “straszna muzyka”. Wtedy muzyka zmienia się a kury zastygają w bezruchu natomiast lis uważnie obserwuje. Kto się ruszy ten zostaje lisem. Trzecia część to szybka melodia, podczas której kury uciekają do kurnika a lis /lisy je goni/ą i jeśli ktoś zostaje złapany, to także zostaje lisem.

Siedzi sobie zajunc płed miedzą

Na początku wybieramy zająca, mysliwego i – niekoniecznie – psa lub dwa psy.
Dzieci chodzą w kole w rytm śpiewając piosenkę, jedno dziecko -zając- chodzi poza kołem. Kiedy kończy się piosenka, do koła wpuszczamy myśliwego i psa. Próbują się wydostać z koła i gonić zająca. Koło utrudnia lub ułatwia im to.

Siedzi sobie zajunc, zajunc,
zajunc płed miedzą
A myśliwi łe nim, łe nim,
łe nim nie wiedzą
Psy po płolu rozpuścili,
żeby kłeta dogłonili,
łyn im myk

ZAJĄC

Każde dziecko kładzie na podłodze przed sobą patyki lub szarfy w kształcie krzyżyka. Pierwszą część piosenki śpiewamy wolno i dzieci do rytmu przekładają nogi przez patyki. Drugą część piosenki śpiewamy szybciej i dzieci przeskakują przez patyki- przy każdej zwrotce inaczej- do przodu i do tyłu, na skos, itd.

(wolno)
Tam za góreczką siedział zając, tak nóżkami przebierając!
(szybko)
I ja zając i ty zając,
tak nóżkami przebierając
I ja bym tak przebierała,
gdybym takie nóżki miała, jak ten zając.

Tam za góreczką siedział zając, tak uszkami postrzygając (wciąż machając)!
I ja zając i ty zając,
tak uszkami postrzygając,
I ja bym tak postrzygała
gdybym takie uszy miała, jak ten zając.
Tam za góreczką siedział zając, tak oczkami wciąż mrugając.
I ja zając i ty zając,
tak oczkami wciąż mrugając.
I ja bym tak też mrugała,
gdybym takie oczka miała, jak ten zając.

Tam za góreczką siedział zając, tak wąsami poruszając.
I ja zając i ty zając,
tak wąsami poruszając.
I ja bym tak poruszała,
gdybym takie wąsy miała, jak ten zając.
Tam za góreczką siedział zając, tak łapkami nam machając.
I ja zając i ty zając,
tak łapkami nam machając.
I ja bym tak też machała,
gdybym takie łapki miała, jak ten zając.
Tam za góreczką siedział zając, tak w poleczce podrygając!
I ja zając i ty zając,
tak w poleczce podrygając.
I ja bym tak podrygała,
gdybym takie skoki miała jak ten zając!

Miotlarz z Bukówca Górnego

Ustawiamy się na przeciwko siebie w dwóch rzędach liczących tyle samo osób. Dodatkowa osoba wchodzi pomiędzy rzędy z miotłą. W pierwszej części zabawy przy muzyce rzędy zbliżają się do siebie i każdy chce porwać parę z naprzeciwka, co utrudnia miotlarz rozgarniając oba rzędy. Na dany znak i zmianę muzyki miotlarz rzuca miotłę i bierze parę, pozostali także łączą się w pary a osoba, która nie zdąży nikogo złapać łapie miotłę.

WIEWIÓRKA SKACZE

Zabawa do muzyki tradycyjnej. Dzieci trzymają za brzeg chusty. Na środku kładziemy wiewiórkę-pluszaka. Przy wolnej muzyce dzieci idą w kole lub delikatnie kołyszą wiewiórkę do snu. Gdy muzyka zaczyna grać skocznie – dzieci podrzucają wiewiórkę na chuście.

Piosenki

Kusy Janek

Wersja od Zdziaława Marczuka z Zakalinek

Gdzie się podział kusy Janek,
co chodził z toporkiem,
Co się kijem podpasywał,
a podpierał workiem
Umrara, umrara, umra, umra, umrara,
Umrara, umrara, umra umra, umrara. *2

Miał on studnię za piecem,
wodę brał przetakiem,
Łowik ryby grabiami, wróble strzelał makiem.
Umrara…

Ocieliła się sikorka,
za piecem na grzędzie,
Porodziła łyse ciele, pewno sołtys będzie.
Umrara…

Stodoła się rozigrała, zająca goniła,
A izba to zobaczywszy, oknem wyskoczyła.
Umrara…

Ściany były z pajęczyny, a okienka z lodu,
Gdyby mysz go nie karmiła, to by umarł z głodu.
Umrara…

Ścieżyną, doliną idzie kaczka

Ścieżyną, doliną idzie kaczka
taka sobie nieboraczka
Nie byłaby nawet taka zła
gdyby jeszcze jedna szła
Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa,
gdyby jeszcze jedna zła

Ścieżyną, doliną idzie kaczor,
przytupując nóżką kaczą,
Nagle potknął się i zbladł,
bo w ramiona kaczki wpadł
Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa,
bo w ramiona kaczki wpadł

Kaczor kaczkę wziął pod skrzydło – takie kacze jest prawidło,
Stary indyk dał im ślub żeby rozmnażali drób.
Kwa, kwa, kwa, kwa, kwa, żeby rozmnażali drób.

Leśne Ludki

Były sobie cztery leśne ludki,
jeden niewielki a drugi malutki
trzeci leciutki jak skrzydła motylka,
czwarty cieniutki jak szpilka

Poszły do lasu cztery leśne ludki,
jeden niewielki a drugi malutki
trzeci leciutki jak skrzydła motylka,
czwarty cieniutki jak szpilka

Wilk zobaczył cztery leśne ludki,
jeden niewielki, a drugi malutki
trzeci leciutki jak skrzydła motylka,
czwarty cieniutki jak szpilka

Uciekają cztery leśne ludki,
jeden niewielki, a drugi malutki
trzeci leciutki jak skrzydła motylka,
czwarty cieniutki jak szpilka

Są już w domu cztery leśne ludki, jeden niewielki, a drugi malutki
Trzeci leciutki, jak skrzydła motylka, czwarty cieniutki jak szpilka

Gęś wodą

Gęś wodą, gęś wodą, kaczęta strugą.
Wędrujcie dziewczęta jedna za drugą!

Listek do listeczka

korowód

Listek do listeczka, kwiatek do kwiateczka,
Musi do nas przybyć jedna panieneczka.

Fiołek do fijołka, a do maczka maczek,
Musi do nas przybyć jeden chłopaczek.

Projekt MAŁY KOLBERG W WARSZAWIE (2017) realizowany jest przez Fundację Rozwoju Dzieci dzięki dofinansowaniu Biura Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy przy współpracy Muzeum dla dzieci przy Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie i Fundacji Wszystkie Mazurki Świata.

MK WAW logotypy m

zmiana wielkości czcionki
Tryb kontrastowy