Wiejski Klub Tańca / Sycyna

Wszystko zaczęło się od Pana Zdzisława Kwapińskiego. Przyjechał kiedyś do nas i powiedział, że w koło odbywają takie imprezy i zapytał czy mamy takie miejsce, gdzie mogłaby się  odbywać u nas. Zaoferował, że pomógłby nam je zorganizować. Na szczęście mamy takie miejsce, a jesteśmy chętni by coś organizować. Nie tylko dla mieszkańców Sycyny. Monika Kaczmarska (jedna z organizatorek zabawy)

Jak ja wszedłem tam, zobaczyłem, od razu mi się to miejsce spodobało. Dechy na podłodze to było dla mnie coś. Zdzisław Kwapiński (muzyk, kierowca zawodowy i motolotniarz)

 

Strażacy stanęli na wysokości zadania. Wysprzątali całą remizę, pomalowali nawet w środku pomieszczenie. Jak dziura była w podłodze to tam naprawili. Zdzisław Kwapiński (muzyk, kierowca zawodowy i motolotniarz)

Przed pierwszą zabawą prawie przez tydzień w remizie spałam. Ja, Lidka Kępińska i strażacy. Ogarnęliśmy wszystko. Monika Stępień (jedna z organizatorek zabawy)

Mieliśmy też sponsorów. Stowarzyszenie Oświatowe Sycyna, Panią burmistrz Zwolenia oraz  bibliotekę publiczną w Sycynie. Myślę, że to się chwali, że te lokalne ośrodki kultury, tez miały swój udział w organizacji zabawy i też chcą, żeby coś się w Sycynie działo. Monika Kaczmarska (jedna z organizatorek zabawy)

„Teraz wszystko ładnie i pięknie. Internety. Ludzie coraz bardziej dziczeją. Tak na prawdę to już sąsiad sąsiada nie zna. Tak jak na wsi kiedyś – co było normalne – jeden szedł, drugiemu pomagał. Teraz są zwariowane czasy. Mamy kombajny, ciągniki, coraz większe maszyny, a tak na prawdę oddalamy się od siebie. Dariusz Stępień (rolnik i członek OSP Sycyna)

Każdy chciał się później zaangażować w organizację zabawy. Podobało im się, że coś się dzieje, że u nas nie jest nudno. Monika Kaczmarska (jedna z organizatorek zabawy)

 

Pin It on Pinterest

Share This