Kurpie

Tradycja w edukacji

Przenikanie się różnorodnych wyobrażeń z przeszłości – jak mówi amerykański antropolog Clifford Geertz (1) – jest dowodem na to, że mamy do czynienia z hybrydalnością. W dzisiejszym świecie tradycja, czyli potocznie rzecz ujmując powrót do przeszłości i nowoczesność, zespalają się w trudną do rozdzielenia całość. Joseph R. Gusfield zauważa, że „wszystkie tak częste zabiegi przeciwstawiania sobie tradycji i nowoczesności zdają się nie brać pod uwagę rzeczywistości, w której elementy obu współistnieją w postaci różnorodnych ich hybrydalnych połączeń” (2). Oba te elementy współistnieją ze sobą. Tradycja łącząc się z elementami nowoczesności, przeradza się w nowy twór. 

Tym, co przybliża współczesnym tradycję, jest edukacja regionalna. Wprowadzana do przedszkoli, szkół podstawowych kształtuje i utrwala różnorodne postawy odnoszące się do identyfikowania się z własnym regionem. Musi się to jednak wiązać z zaangażowaniem. Bronisława Kopczyńska-Jaworska podkreśla, że „żeby mogła ukształtować się ideologia regionalna, odczuwana przez wszystkich członków grupy, potrzebna jest świadoma działalność jednostek czy grup ludzi, którzy propagują ideologię wspólnoty regionalnej, budząc we wszystkich mieszkańcach regionu poczucie łączności z grupą, w ten sposób dążą do uzgodnienia stanu faktycznego ze stanem postulowanym” (3). Aby rozbudzić zamiłowanie do tradycji, kultury ludowej, potrzeba pomysłowości i aktywnego działania miłośników regionu, patriotów lokalnych. Jednym z wielu przedsięwzięć, które mogą przysłużyć się przybliżaniu treści naszej kultury, jest właśnie edukacja regionalna. Patriotyzm regionalny nie jest synonimem życia na starym. Jak zaznacza autor wielu artykułów o regionalizmie – Anatol Jan Omelaniuk, patriotyzm lokalny nie powinien być prowincjonalizmem, zaściankowością, czy parafiańszczyzną. Nie powinien kojarzyć się z gnuśnym trawieniem czasu, ani z łatwą ckliwością (4).

Patrycja Kuczyńska
Etnograf, Instruktor tańca ludowego

1. Geertz C., cyt. za Kempny M., Tradycja wobec zmiany: do czego tradycja kulturowa może służyć badaczom transformacji? [w:] Oblicza zmiany. Etnologia a współczesne transformacje społeczno-kulturowe. Red. Buchowski M. Międzychód 1996, s. 15.

2. Gusfield J., R., cyt. za Kempny M., Tradycja…, s. 13.

3. Kopczyńska-Jaworska B., cyt. za Wysocki M., Wyznaczniki tożsamości etnicznej (w świetle badań pogranicza Polsko-Białoruskiego). Łódź 2004, s. 67.

4. Kopczyńska-Jaworska B., cyt. za Wysocki M., Wyznaczniki tożsamości etnicznej (w świetle badań pogranicza Polsko-Białoruskiego). Łódź 2004, s. 67.

film nagany w połowie lat 50-tych, konsultacja Adam Chętnik

Wyliczanki

Jadzie kareta dzwonek dzwoni,
ile potrzebujes koni?
Raz, dwa, trzy,
wychodź ty!

Ele mele dudki,
gospodarz malutki,
a babka jest ślepa,
nie zies co cie ceka.

Siedzi dudek na kościele,
waży psiwo na wesele.
Co uwarzy to wypsije.
Przyjdzie do dom, dzieci bzije.
Baba płace lamentuje,
jak ten dudek dokazuje.
Mas tu babo parę grosy,
kupsis dzieciom kwarte kasy,
jek się dzieci nałykajo,
pójdo za psiec pozdychajo.

Ele mele, cukru ziele,
panienecka szósta
zabeckami chrusta.
chrust, chrust,
pojadziemy na łodpust,
a z łodpustu na dziedziniec,
upleciemy tobzie zieniec.

Tańce i zabawy

Rozgrzewka – KACZOR

Rozgrzewka przy wykorzystaniu tradycyjnego tańca „Kaczor”.

Tańczony w korowodzie. Dzieci trzymają się nawzajem za biodra, jeden za drugim. Podczas marszu kiwają głowami w prawą i w lewą stronę, wymachują nogami na boki, udają odgłosy kaczora. Wszystkie te ruchy są wykonywane od pozycji wyprostowanej, płynnie przechodząc w przysiad, aż poruszają się w tzw. pozycji „w kucki”. Ostatecznie przewracają się na ziemię.

Kolejnym etapem wspólnej zabawy może być poznanie swoich imion. W tej zabawie dajemy też dużo wolności do indywidualnej ekspresji.

KONIK

Taniec ten jest tańczony trzymając się za ręce. Ruchy nóg, to bieg w rytmie ćwierćnut z nieco wyżej unoszonymi nogami do tyłu niż przy normalnym biegu. Uczestnicy zabawy tworzą łańcuszek podążając za pierwszym tancerzem, który prowadzi grupę, zawijając serpentyny według własnej fantazji. Tańczy w dowolny sposób, np.: po liniach kolistych lub esowatych. Podczas tej zabawy można wykorzystać tak zwane „bramki”. Prowadzący tancerz przechodzi pod połączonymi rękami. 

Drepce konik, drepce, do stajenki nie chce,
Żeby do dziewcyny – poleciałby jesce 😐

Drepce konik, drepce, stuka kopytkani,
Pedzi do tej Carni borani, lasani 😐

W podwóreczku nasem, studzianecka stoi,
Kto idzie, kto jadzie,  konika napoi 😐

 Siwy konik siwy, z duzeni wstegani,
Jade do dziewcyny z modreni locani 😐

Siwy konik siwy uzdecka jedwabna
Cy duza cy mała Kurpsianecka ładna 😐

ZAJĄC

Pierwotnie w tej zabawie brały udział tylko dziewczęta. Była to forma rozrywki podczas wypasania krów na polach. Dziewczęta układały na trawie dwa równe kijki, nazywane na Kurpiach witkami (witki), składały je przed sobą w formie krzyża, przebierały nogami tak, aby czubkiem lewej nogi dotykać pola w prawym ramieniu krzyża, zaś czubkiem prawej nogi, pole w lewym ramieniu krzyża. 

Na zielonej łące siedział zając
I nózkani sweni przebzierając

Ref:  |: A łon takie nózki niał
I tak nieni przebzierał 😐 x2

Hej z góry z górecki leciał zając, 
I nózkani sweni przebzierając,

Ref: |: łoj żebym ja taka była,
I żebym ja tak tańczyła 😐 x2

III. Na zielonej łące siedział zając
Listecki kapusty obgryzając

Ref: |: A łon takie ząbki niał
I tak nieni przegryzał 😐 x2

Podczas śpiewania zwrotek, nogi przekłada się w rytmie ćwierćnut. W czasie refrenu tempo dwukrotnie się zwiększa. Oznacza to, że w tym momencie zamiast przestawiania, trzeba skakać, w rytmie ósemek. Zasada jest taka, że nie wolno w czasie tańca dotknąć kijków.

GONIENIE PO ZASTOLU

Popisowy taniec pary wokół stołu do melodii powolniaka. Zabawa ta ma swoje źródło w tańcu obrzędowym oczepin weselnych. Dziewczyna ma w ręku chusteczkę. Chłopiec kładzie kapelusz na stół, po czym woła: „Muzykanty zagrajta mi takiej muzyki, coby ze ścianów pozlatały kruzyki”.

Muzyka gra, rozpoczyna się taniec bez kontaktu fizycznego partnera i partnerki. Jest to popisywanie się spektakularnymi figurami wokół stołu. Mogą to być cwały, kroki polki, hołubce, obroty, półobroty, podnoszenie nóg do przodu, przysiady z jednoczesnym wyrzutem wyprostowanej nogi przed siebie., itp. W trakcie tańca dziewczyna co jakiś czas podnosi leżący na stole kapelusz. Dwa razy udaje, że wkłada pod niego chusteczkę. Za trzecim razem podkłada tam chusteczkę. Kiedy chłopiec ją znajdzie, jest to przyzwolenie na to żeby można z partnerką zatańczyć. Musi ją jednak najpierw złapać. Chłopiec chowa chustkę do kieszeni, zakłada kapelusz na głowę. Dziewczyna ucieka, rozpoczyna się popisowa gonitwa. Oboje mogą wskakiwać na stół, spektakularnie zeskakiwać, przestawiać stół w biegu, przebiegać pod nim. Kiedy partnerowi w końcu uda się złapać partnerkę, tańczą powolniaka.

SKAKANIE WESELNE

Pierwotnie zabawa wiąże się z oczepinami weselnymi, kiedy drużbantki tańczyły z czepcem panny młodej.

Wszystkie dzieci stoją w kole. W środku jest dziecko i wykonuje dowolne figury z wybranym przez nauczyciela rekwizytem, np.: kwiat z bibuły, maskotka, piłka, itp.

Graj gracyku, abyś móg,
nie załuj się mojech nóg,
moje nogi śtalowe do tonecka gotowe.

Graj gracyku, abyś móg,
nie załuj się mojech  nóg, 
moje nogi z zielaza,
nie ustano ni raza. 

Po zaśpiewaniu zwrotki, dziecko przekazuje rekwizyt wybranej osobie z koła. Zamieniają się miejscami. Innym wariantem jest wyrzucenie przedmiotu za siebie z zamkniętymi oczami. Ten kto go złapie będzie mógł tańczyć w środku.

MAK

 

Dzieci łapią się za ręce tworząc koło. Idą w pierwszym, bądź drugim kierunku tańca w rytmie ćwierćnut podczas gdy jedna osoba jest w środku koła. 

Tekst: 

Cyzyku, cyzyku, ślicny ptasecku,
Poziedzze nom, jek siejo mak?
Ref: Oto tak siejo mak 😐

Cyzyku, cyzyku, ślicny ptasecku,
Poziedzze nom, jek rośnie mak?
Ref: Oto tak rośnie mak 😐

Cyzyku, cyzyku, ślicny ptasecku,
Poziedzze nom, jek psielo mak?
Ref: Oto tak psielo mak 😐

Cyzyku, cyzyku, ślicny ptasecku,
Poziedzze nom, jek zrywać mak?
Ref: Oto tak zrywać mak 😐

Dzieci tworzą koło. Wybieramy jedną osobę do środka, która pokazuje kolejne czynności zgodnie z treścią zwrotek, tj.: jak sieją mak, jak rośnie mak, jak pielą mak, jak zrywają mak. Reszta uczestników, naśladuje ruchy dziecka w środku. Kiedy wyśpiewane są wszystkie cztery zwrotki i ostatni refren, zacieśniają koło. Po skończeniu piosenki wszyscy próbują „zerwać mak”, to znaczy zatrzymać dziecko, które próbuje przerwać koło i wydostać się na zewnątrz. Ilość powtórzeń jest dowolna.

MYSZKA

To bardzo znana zabawa ze śpiewem tańczona w wielu regionach Polski. Dzieci typują parę Jedna osoba udaje kota, a druga myszkę. Wszyscy pozostali tworzą koło i poruszają się w pierwszym kierunku tańca. 

Uciekaj mysko do dziury
Bo ciebie złapsi kot bury,
A jak cię złapsi kot bury,
To cię łobedrze ze skóry.

Niezgrabny kotek niezgrabny, 
Nie złapsiuł myski tej ładnej, 
A myska siedzi w stodole, 
wygląda dziurko na pole .

Niezgrabny kotek niezdara, 
Nie złapsiuł myski fujara, 
A myska siedzi w stodole,
wygląda dziurko na pole.

Kot ma szanse wbiegnięcia do środka tylko na zakończenie zwrotki. Wtedy dzieci kucają i krzyczą:

Łap kotku, łap dobrze, 
A co złapsis to sobzie.

Alternatywna wersja tej zabawy, to:

Dwa szeregi twarzami do siebie w odległości ok. dwóch metrów, wówczas myszka może przebiegać między poszczególnymi dziećmi w szeregach,  zaś kot jest ograniczony do przebiegania tylko miedzy dwoma szeregami.

KONÓPKI

Ilość dzieci jest dowolna. Dwie osoby tańczą za ręce w kółeczku. Reszta dzieci stoi w rzędzie i porusza się krokiem odstawno-dostawnym, w rytmie ćwierćnut. Śpiewają pierwszą zwrotkę piosenki:

Posły panny, |: Konopki rwać 😐 
Małe snópki zionzać.
Ej nas, mało nas.
A ty dziewce/chłopce/dziecko (Zosiu, Janku, Antoś) poć do nas.

W trakcie śpiewania ostatniego wersu, dzieci bawiące się w kółeczku zapraszają do siebie wywołane dziecko z rzędu. I tak w powiększonym gronie śpiewają jeszcze raz tę samą zwrotkę, zmieniają tylko imię dziecka. Śpiewają dotąd, aż wszystkie dzieci znajdą się w kole. Kiedy to nastąpi śpiewają drugą zwrotkę:

Posły panny,  |: Konopki rwać 😐
Małe snópki zionzać.
Ej nas, duzo nas,
A ty dziewce/chłopce/dziecko (Zosiu, Janku, Antoś) idź łod nas.

Tym razem przy każdym odśpiewaniu koło zmniejsza się o jedno dziecko. Zabawa kończy się wtedy, kiedy w kole z powrotem zostaną tylko dwie osoby. Pierwotnie zabawa ta była przeznaczona dla samych dziewcząt. Oryginalny tekst to „posly panny konópki rwać”.

W kontekście konopi można rozwinąć temat opowiadając dzieciom o roślinie i sposobach jej przetwarzania oraz zaproponować zabawy z konopnym sznurem.

 

Zabawy bez muzyki

ZURAZIE (ŻURAWIE)

Na środku leżą kije/witki. Staje na nich jedna osoba, która jest żurawiem. Wokół niej stoją dzieci tworząc koło. Chodzą zgodnie ze wskazówkami zegara bądź odwrotnie, deklamując

Zurazie, zurazie, na zielonej łące,
Ido sobzie roso, a z korów się siący,
zurazie, zurazie ido sobzie drogo,
po ceberek mleka i po drugi niodu,
zeby kurpsie z Carni nie zaznali głodu.
Łup cup, łapu, capu.

Podczas ostatniego wersetu „Łup cup, łapu, capu”, wszyscy rzucają się do środka koła i próbują zabrać witki spod nóg żurawia. Żuraw bije ich po plecach, nie pozwalając odebrać sobie witek. Każdy liczy skradzione witki. Ten, kto ma ich najwięcej zostaje teraz żurawiem. Ten kto zebrał najmniej odchodzi z gry. Zabawa powtarza się dowolną ilość razy.

GĄSKI GĄSKI

Nauczyciel ustawia wszystkie dzieci gęsiego – jeden za drugim. Osoba stojąca z przodu, na czele korowodu jest Gąsiorem. Wybieramy Wilka. Zabawa rozpoczyna się zawołaniem:

Gąsior: Gąski gąski do domu.
Gąski: Boimy się!
– Czego?
– Wilka złego!
– A gdzie wilk je?
– Za górą!
– Co robi?
– Gąski drze!
– Co pije?
– Pomyje!
– Gąski, gąski do domu!

Wówczas korowód gąsek z gąsiorem na czele rusza do przodu. Wilk stara się złapać gąskę z końca. Gąsior broni swoich gęsi. Porwane gąski wilk odprowadza na bok. 

PRUSKA GRANICA

Rysujemy trzy linie. Jedna oznacza start, w odległości kilku metrów rysujemy linię oznaczającą pruską granicę, a dalej linię mety. Na środku, czyli na pruskiej granicy staje strażnik graniczny. Pozostali ustawiają się wzdłuż linii startu. Na znak próbują przedostać się przez pruską granice do swojego państwa (które jest metą). Strażnik stara się w tym czasie dotknąć jak największą liczbę przebiegających dzieci. Te które zostały dotknięte, zostają strażnikami. Zabawa toczy się do tej pory, aż zostanie jeden przedzierający się. On zostaje strażnikiem, zabawa zaczyna się od początku.

KRÓL NA WOJNIE

Dwie drużyny stają naprzeciwko siebie w dwóch rzędach. Trzymają się mocno w łokciach tworząc łańcuch. Królem może być nauczycielka. Poprzez wyliczankę wybiera po jednym żołnierzu z drużyny. Dwójka z nich rozpędza się i próbuje własnym ciałem odciąć pewną liczbę dzieci z przeciwnego łańcucha. Kiedy odetną zabierają ich do króla jako niewolników. Gra może toczyć się na czas. Bitwę wygrywa ta grupa, która w ciągu np. 10 min. zachowa większą ilość żołnierzy.

KOŚNIKI

Zabawa z rekwizytem. Dwie drużyny ustawiają się w rzędach, jeden za drugim (np. twarzami do ściany) – w tym samym kierunku. Wybieramy 4 osoby, czyli po dwóch kośników. Biorą do ręki kij, trzymając go jeden za jeden koniec, drugi za drugi. Kij można zastąpić sznurem. Trzymają go nad ziemią i biegną po obu stronach rzędu. Dzieci muszą przez ten sznur przeskakiwać, żeby nie być skoszonym. Kiedy kośnicy dobiegną do końca, jeden z nich pozostaje na końcu rzędu, a drugi biegnie ze sznurem na początek rzędu i tam podaje go pierwszemu. Nowa para powtarza koszenie. W rzędzie obok dzieje się to samo. Zabawę wygrywa ta drużyna, której pierwszy zawodnik znowu wróci na swoje czołowe miejsce w rzędzie. Jeśli dziecko w rzędzie nie zdąży przeskoczyć, kośnicy zatrzymują się i tyle razy podstawiają kij, aż każdy przeskoczy. Wiąże się to ze stratą czasu dla tej drużyny.

Tańce kurpiowskie

Regionalna literatura fachowa podaje, że typowymi tańcami puszczaków są: olender, stara baba, żuraw, fafuł i powolniak. Ponadto tańczy się na Kurpiach oberki, walczyki, okrąglaki, kontro oraz polki: równiejso, trampólka, trzęsionka. Adam Chętnik w swej pracy z 1924 roku pt.: Kurpie wymienia jeszcze: poloneza kurpiowskiego, gładkiego, kowala i wyrwasa, tych od II Wojny Światowej, już nikt nie tańczył.

Zarówno tańcom, jak i pieśniom towarzyszyła muzyka grana przez wiejskich muzykantów. Klasyczny skład kapeli składał się z trzech muzykantów grających na skrzypcach, basetli (instrument strunowy podobny do wiolonczeli) i bębenku obręczowym z brzękadełkami. Po wojnie pojawiła się harmonia pedałowa, która zastąpiła basetlę. Inne instrumenty kurpiowskie to: ligawka, piszczałki wierzbowe, gwizdki gliniane, fujarki, rogi myśliwskie.

Tańce kurpiowskie Puszcza Biała – polka (0:01), kontro (10:32). Puszcza Zielona – przytrampywanie (0:47), skakanie z czepcem (1:48), oprowadzanie panny młodej przed oczepinami (3:11), korowód i przytrampywanie (3:59), powolniak (5:09), żuraw (6:10), kontro (7:46).

OLENDER

Metrum 2/4, tempo wolne. Prawdopodobnie przywieziony był na tereny Puszczy Zielonej przez Holendrów – rzemieślników sprowadzonych przez królów polskich. Taniec w parze, ujęcie dyszlowe. Występują w nim dwa elementy taneczne, tj. akcenty inaczej przytupy, towarzyszy temu odchylenie wyprostowanych rąk w górę, następnie obrót za prawym ramieniem.

STARA BABA

 

Metrum 2/4, tempo umiarkowane. Tańczony w parach po kole. Do przytupów i obrotów (tańczonych jak w olendrze) dochodzi trzeci element – krok odstawno-dostawny, czyli cwał. Prawdopodobnie taniec ten wziął swoją nazwę od słów piosenki.

Stara baba, a dziad młody,
pognali byśki do wody,
od wody do siana, moja babo kochana
od wody do siana, moja babo kochana

Urozmaiceniem są figury tańczone w dwóch rzędach. Dla przykładu są nimi tak zwane „bramki”. Jedna para krokiem odstawno-dostawnym przechodzi pod złączonymi rękami innej pary. Inną figurą jest zamiana osób w rzędach miejscami, tj. przebiegnięcie w miejsce pary znad przeciwka z rozłożonymi szeroko na boki rękami.

FAFUR

Metrum 2/4, tempo umiarkowane. Taniec skoczny. Posiada kilka nazw: „fawor”, czy też zdrobniale „faworek”, jak również „fafur” i „farfurek”. Na Kurpiach nazwy te oznaczają wstążkę uwiązaną przy kołnierzyku męskiej koszuli.

Podstawowego kroku należy nauczyć w miejscu, pojedynczo; potem w przestrzeni, tj.: po obwodzie koła, następnie w parze. Ostatecznym etapem jest taniec wirowy. Trzeba zwrócić uwagę, aby nie zaczynać kroku od wyskoku, najpierw należy bowiem postawić nogę i przenieść na nią ciężar ciała, a dopiero potem wykonać na niej podskok, z wyrzutem nogi od kolana do tyłu.

ŻURAW

 Metrum 3/4, tempo umiarkowane. Nazwę swą zawdzięcza prawdopodobnie figurze zwanej „zalecanki”, która przypomina toki żurawi. Składa się z trzech części. Pierwsza część to walczyk z podwójnym akcentem na zakończenie każdego taktu.

Druga część to walczyk bez akcentów. Natomiast w trzeciej części partnerzy ujmują ręce w tzw. łódeczkę, po czym przykładają złapane dłonie partnera do swoich policzków. Tak krokami ósemkowymi obracają się w prawą, bądź w lewą stronę, patrząc sobie w oczy. Ta figura określa się mianem „zalecanek”.

POWOLNIAK

Metrum 3/4 i 2/4, tempo szybkie. Jest najbardziej charakterystycznym tańcem kurpiowskim. „Niezmiernie interesujący taniec Puszczy Zielonej, jakim jest powolniak, zachował najdłużej swą pierwotną formę dzięki temu, że do ostatnich lat był tańczony na zabawach i weselach przez przedstawicieli starszego pokolenia. Dla nich muzykant musiał specjalnie grać powolniaka”.

Tańczony w parach, po kole. Składa się z dwóch części. W pierwszej części para w ujęciu otwartym porusza się krokiem ósemkowym w pierwszym  kierunku tańca. W drugiej części następuje bardzo zamaszysty taniec wirowy. Krok podstawowy to trzy kroki w obrocie. Składają się one na półtorej taktu. Co charakterystyczne dla tego tańca, partnerzy w trzecim kroku każdego taktu, zaznaczają akcent palcami prawej nogi, robiąc tzw.: „kropkę” (nazwa umowna). Trudność tego tańca polega na tym, że stawianie „kropek” jest asymetryczne dla partnerów. Akcentem dodającym atrakcyjności i spektakularności jest  przyklękiwanie mężczyzny, w trakcie obrotów, zamiast stawiania kropki. Wykorzystywany również w zabawie „gonienie po zastolu”, podczas oczepin.

KONTRO

Metrum 2/4, tempo umiarkowane. Jest adaptacją salonowego kontredansa przez wiejskich tancerzy, pochodzi z Anglii z XVIII w. Ciekawy choreograficznie. Charakteryzuje się dużą ilością figur, toteż pierwotnie mógł trwać ponad godzinę. Wykonywało go 4, 8 lub 12 par, zawsze wielokrotność 4, tańczony w dwóch rzędach naprzeciwko siebie. Wykonywany drobnymi krokami biegu. Polegał na dochodzeniu par do siebie i oddalaniu się, przechodzeniu na krzyż, tańczeniu haczyków, zamianie partnerów w trakcie tańca i popisach solowych.

Bibliografia

Chętnik A., Instrumenty muzyczne na Kurpiach i Mazurach, Olsztyn 1983.
Chętnik A., Kurpie, Księgarnia geograficzna Orbis 1924.
Chętnik A., Życie puszczańskie Kurpiów, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1971.
Dąbrowska G., Tancujże dobrze, Wydawnictwa szkolne i pedagogiczne, Warszawa 1991.
Dąbrowska G., Taniec ludowy na Mazowszu, PWM 1980.
Dąbrowska G., Tańce Kurpiów Puszczy Zielonej. CPARA. Warszawa 1967.
Dąbrowska G., Wesele kurpiowskie, Polskie Wydawnictwo Muzyczne 1985.
Geertz C., Tradycja wobec zmiany: do czego tradycja kulturowa może służyć badaczom transformacji? [w:] Oblicza zmiany. Etnologia a współczesne transformacje społeczno-kulturowe. Red. Buchowski M. Międzychód 1996.
Kopczyńska-Jaworska B., Wyznaczniki tożsamości etnicznej (w świetle badań pogranicza Polsko-Białoruskiego). Łódź 2004.
Omelaniuk A. J., Z regionalizmem w XXI wiek. Referat programowy na VI kongres Regionalnych Towarzystw Kultury. Wrocław-Ciechanów 1998.
Suchowiecki A., Kurpie z Puszczy Zielonej. Kartki z dziejów. Olsztyn 2010.

Skany nut i zapisów choreografii pochodzą z: Grażyna Dąbrowska, Tancujże dobrze, Wydawnictwa szkolne i pedagogiczne, Warszawa 1991.

Filmy archiwalne z nagraniami tańców tradycyjnych pochodzą ze strony: http://tance.edu.pl 

Filmy instruktażowe prowadzone przez Piotra Zgorzelskiego pochodzą z kanału Taniec Tradycyjny PL 

Nagrania muzyki w wykoaniu Ignacego Mielnickiego pochodzą z kanału użytkownika YouTube https://www.youtube.com/user/tomiktomi2 

zmiana wielkości czcionki
Tryb kontrastowy

Pin It on Pinterest

Share This